Zaległy urlop trzeba wykorzystać do 30 września następnego roku kalendarzowego. Tak stanowi art. 168 Kodeksu pracy, więc urlop za 2026 rok ma zostać udzielony najpóźniej 30 września 2027 r. Termin nie obejmuje 4 dni urlopu na żądanie. Wbrew temu, co powtarza połowa poradników, po tej dacie urlop nie przepada: roszczenie przedawnia się dopiero po 3 latach (art. 291 § 1).
Te dwa zdania mylą się nagminnie, bo obowiązek pracodawcy i prawo pracownika mają dwa różne terminy. 30 września to data, do której firma ma Ci urlopu udzielić. To nie jest data, w której Twoje prawo do wolnego znika. Poniżej rozkładamy to na konkretne sytuacje: co grozi pracodawcy, czy może wysłać Cię na urlop bez pytania, co dzieje się po urlopie macierzyńskim i co się stanie, gdy w trakcie zaległego urlopu zachorujesz.
Do kiedy trzeba wykorzystać zaległy urlop
Urlopu niewykorzystanego w terminie z planu urlopów należy pracownikowi udzielić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. Przepis mówi o udzieleniu, nie o wykorzystaniu w całości, i to jest praktycznie istotne: w dominującej wykładni, którą stosuje także Państwowa Inspekcja Pracy, wystarczy, żeby urlop rozpoczął się do 30 września. Urlop zaczęty 28 września i trwający do 10 października mieści się w terminie.
| Urlop za rok | Termin z art. 168 | Przedawnienie roszczenia |
|---|---|---|
| 2024 | 30 września 2025 | koniec 2027 |
| 2025 | 30 września 2026 | koniec 2028 |
| 2026 | 30 września 2027 | koniec 2029 |
Ile dni w ogóle Ci przysługuje, sprawdzisz w kalkulatorze urlopu wypoczynkowego, który liczy wymiar według stażu i ukończonej szkoły, a przy okazji pokazuje wartość niewykorzystanych dni w ekwiwalencie.
Czy zaległy urlop przepada
Nie przepada ani 31 grudnia, ani 30 września. Roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne (art. 291 § 1 Kodeksu pracy), a dla urlopu za dany rok bieg przedawnienia liczy się od 30 września roku następnego. Urlop za 2026 rok można więc skutecznie odzyskać mniej więcej do końca 2029 roku, choć nikt nie powinien tego testować w praktyce.
Jest jeszcze jedna bariera, o której warto pamiętać: pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu (art. 152 § 2). Oświadczenie, że rezygnujesz z zaległych dni, albo umowa, że firma wypłaci Ci za nie pieniądze zamiast dać wolne, jest nieważne z mocy prawa. Ekwiwalent przysługuje wyłącznie wtedy, gdy stosunek pracy się kończy (art. 171 § 1).
Czy pracodawca może wysłać na zaległy urlop bez zgody pracownika
Tak, i to jest jedyny przypadek, w którym pracodawca ustala termin urlopu jednostronnie. Sąd Najwyższy przesądził to w wyroku z 24 stycznia 2006 r. (sygn. I PK 124/05): skoro art. 168 nakłada na pracodawcę obowiązek udzielenia zaległego urlopu do 30 września, to ma on prawo wysłać pracownika na ten urlop także wtedy, gdy pracownik nie jest chętny. Uzgadnianie terminu nie jest tu wymagane.
W praktyce oznacza to, że wrzesień bywa miesiącem przymusowych urlopów, zwłaszcza w firmach, które pilnują wskaźników kadrowych. Odmowa stawienia się na taki urlop albo przyjście do pracy mimo polecenia bywa kwalifikowana jako naruszenie obowiązków pracowniczych. Warto więc raczej negocjować termin niż go ignorować.
Co grozi pracodawcy za nieudzielenie zaległego urlopu
Nieudzielenie przysługującego urlopu wypoczynkowego albo bezpodstawne obniżenie jego wymiaru to wykroczenie przeciwko prawom pracownika z art. 282 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy. Kara grzywny wynosi od 2 000 zł do 60 000 zł. To jest liczba, którą warto zapamiętać, bo bardzo wiele poradników i stron kadrowych wciąż podaje nieaktualne widełki 1 000 do 30 000 zł. Aktualny tekst ustawy (Dz.U. 2025 poz. 277) mówi jednoznacznie o 2 000 do 60 000 zł.
Karę nakłada inspektor Państwowej Inspekcji Pracy w drodze mandatu albo sąd na wniosek inspektora. Zgłoszenie może złożyć pracownik, i może to zrobić anonimowo. Jeżeli szukasz szerszego obrazu tego, gdzie i jak zgłasza się nieprawidłowości, opisaliśmy to w tekście o tym, gdzie zgłosić nieuczciwego pracodawcę.
Do kiedy trzeba wykorzystać zaległy urlop po macierzyńskim
Termin z art. 168 nie przesuwa się z powodu urlopu macierzyńskiego, ale Kodeks daje tu osobne uprawnienie, które w praktyce rozwiązuje problem. Na wniosek pracownicy pracodawca ma obowiązek udzielić jej urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim (art. 163 § 3). To samo dotyczy pracownika ojca wychowującego dziecko, który korzysta z urlopu macierzyńskiego.
Wniosek jest dla pracodawcy wiążący, więc nie może odmówić ani przesunąć terminu na później. Dzięki temu zaległe dni z poprzedniego roku wykorzystuje się od razu po powrocie, zamiast negocjować je we wrześniu. Uwaga na jedną pułapkę: urlop wychowawczy trwający co najmniej miesiąc powoduje proporcjonalne obniżenie wymiaru urlopu za rok, w którym się rozpoczął (art. 155(2)), o ile pracownica nie wykorzystała urlopu wcześniej.
Czy urlop na żądanie przechodzi na następny rok
Nie przechodzi jako urlop na żądanie, ale nie znika. Art. 168 wyraźnie wyłącza z terminu 30 września część urlopu udzielanego zgodnie z art. 167(2), czyli te 4 dni w roku, które bierze się bez uprzedzenia. Niewykorzystane dni na żądanie zamieniają się po prostu w zwykły urlop zaległy i podlegają normalnym zasadom: trzeba je zaplanować z pracodawcą, a limit 4 dni odnawia się z nowym rokiem.
Warto to rozumieć, bo krąży odwrotny mit, że dni na żądanie przepadają 31 grudnia bezpowrotnie. Przepada tylko sam tryb ich brania, nie prawo do wolnego. Same 4 dni nigdy nie były zresztą urlopem dodatkowym: są wykrojone ze zwykłej puli 20 albo 26 dni.
Co się dzieje, gdy zachorujesz w trakcie zaległego urlopu
Urlop się przerywa, a niewykorzystanej części pracodawca musi udzielić w terminie późniejszym (art. 166 pkt 1). Jeżeli choroba zaczęła się jeszcze przed pierwszym dniem urlopu, urlop w ogóle się nie rozpoczyna i trzeba go przesunąć (art. 165 pkt 1). W obu przypadkach dni chorobowe nie są liczone jako wykorzystany urlop, więc pula zostaje nienaruszona.
Warunkiem jest jednak zwolnienie lekarskie, a nie samo poinformowanie szefa, że źle się czujesz. Bez e-ZLA w systemie ZUS te dni pozostaną w kadrach urlopem. Jeżeli akurat jesteś daleko od domu, najszybciej załatwia to teleporada: lekarz wystawia e-ZLA zdalnie, a przy okazji, jeśli trzeba, także receptę wystawioną online, więc nie trzeba przerywać wyjazdu i wracać do przychodni. Datę początku niezdolności lekarz wpisuje zgodnie ze stanem faktycznym, więc zgłoś się tego samego dnia, w którym objawy się zaczęły.
Zaległy urlop, gdy odchodzisz z pracy
Tu termin 30 września przestaje mieć znaczenie, bo wchodzą dwie inne reguły. Po pierwsze, w okresie wypowiedzenia pracownik ma obowiązek wykorzystać przysługujący urlop, jeżeli pracodawca mu go udzieli (art. 167(1)), i nie może odmówić. Po drugie, za wszystko, czego nie zdąży wybrać do ostatniego dnia zatrudnienia, dostaje ekwiwalent pieniężny (art. 171 § 1).
Kolejność ma znaczenie finansowe, bo firma zwykle woli wysłać pracownika na urlop w okresie wypowiedzenia niż wypłacać ekwiwalent. Zanim złożysz pismo, warto więc policzyć okres wypowiedzenia i dokładną datę rozwiązania umowy: od jej długości zależy, ile dni realnie zdążysz wykorzystać, a ile zamieni się w pieniądze. Ekwiwalent wypłaca się w dniu rozwiązania umowy, a jeżeli data wypłaty wynagrodzenia przypada wcześniej, w ciągu 10 dni od zakończenia zatrudnienia (art. 171 § 4 i § 5).
Liczbę dni urlopu wykorzystanych w roku, w którym ustał stosunek pracy, pracodawca ma obowiązek wpisać do świadectwa pracy. To jest dokument, od którego zacznie liczenie kolejny pracodawca, więc jeżeli liczba się nie zgadza, masz 14 dni na wniosek o sprostowanie.
Trzy rzeczy, które warto zrobić przed 30 września
Po pierwsze, sprawdź stan urlopu na piśmie, a nie z pamięci. Wystarczy prośba do kadr o wyciąg z kartoteki urlopowej: obowiązek prowadzenia ewidencji spoczywa na pracodawcy i taka informacja Ci się należy. Po drugie, złóż wniosek wcześniej niż w połowie września, bo wtedy termin jest już zajęty przez kolegów z tego samego działu i firma zacznie wysyłać ludzi na urlop odgórnie.
Po trzecie, jeżeli pracodawca konsekwentnie odmawia udzielenia zaległego urlopu, składaj wnioski na piśmie i zachowuj odpowiedzi. To jest jedyny dowód, który później liczy się w rozmowie z inspekcją pracy albo w sądzie, i to on decyduje, czy sprawa jest do wygrania. Zanim w ogóle podpiszesz umowę z nową firmą, warto zresztą sprawdzić opinie o pracodawcy, bo problemy z urlopami to jedna z rzeczy, które byli pracownicy opisują najchętniej i najbardziej konkretnie.
Stan prawny: sierpień 2026, na podstawie tekstu ujednoliconego Kodeksu pracy (Dz.U. 2025 poz. 277, stan na 18 sierpnia 2026). Tekst ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną.
Zpracy · Sprawdź firmę
Sprawdź pracodawcę, zanim zaaplikujesz
Zweryfikowane, moderowane opinie o firmach, realne widełki płacowe i ocena kultury w jednym świadectwie firmy. Z prawem do odpowiedzi pracodawcy i zgodnie z RODO.