Przy umowie o pracę tymczasową chorobowe płaci agencja, a nie firma, w której faktycznie pracujesz. Przez pierwsze 33 dni niezdolności w roku kalendarzowym (14 dni, jeśli skończyłeś 50 lat) dostajesz wynagrodzenie chorobowe od agencji jako pracodawcy, potem zasiłek z ZUS. Warunkiem jest 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, i to właśnie ten warunek najczęściej wywraca sprawę przy krótkich umowach przez agencję.
Pytanie o L4 wraca w pracy tymczasowej częściej niż w jakimkolwiek innym układzie zatrudnienia, bo umowy bywają krótkie, przerywane i podpisywane z różnymi podmiotami. Poniżej rozkładamy to na czynniki: kto płaci, ile, komu zgłaszasz zwolnienie, co się dzieje, gdy umowa kończy się w trakcie choroby, i gdzie są pułapki, o których rekruter zwykle nie mówi. Wszystkie zasady pochodzą z ustawy z 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, z Kodeksu pracy oraz z ustawy z 9 lipca 2003 roku o zatrudnianiu pracowników tymczasowych.
Kto płaci za L4 przy umowie o pracę tymczasową
Twoim pracodawcą jest agencja pracy tymczasowej, nawet jeśli codziennie wchodzisz na halę zupełnie innej firmy. To agencja zgłasza Cię do ubezpieczeń, odprowadza składki, jest płatnikiem składek w ZUS i to ona wypłaca świadczenie za czas choroby. Pracodawca użytkownik, czyli firma, w której pracujesz, nie płaci Ci za chorobowe ani złotówki i nie ma dostępu do Twojego zwolnienia.
Podział jest dwuetapowy i wygląda tak samo jak na zwykłym etacie. Za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w roku kalendarzowym płaci pracodawca, czyli agencja, i nazywa się to wynagrodzeniem chorobowym z artykułu 92 Kodeksu pracy. Jeśli w danym roku kalendarzowym skończyłeś 50 lat, ten okres skraca się do 14 dni. Od 34. dnia (albo od 15.) świadczenie wypłaca ZUS jako zasiłek chorobowy, przy czym w mniejszych firmach technicznie robi to ZUS bezpośrednio, a w większych nadal agencja, tylko już ze środków ZUS.
Ważny szczegół dla osób pracujących przez kilka agencji w ciągu roku: limit 33 dni liczy się na Ciebie w roku kalendarzowym, a nie od nowa u każdego pracodawcy. Jeśli w marcu przechorowałeś 20 dni przez jedną agencję, u kolejnej zostaje Ci 13 dni wynagrodzenia chorobowego, a nie znowu 33.
Umowa o pracę tymczasową a L4: pułapka 30 dni
To jest ta zasada, która w pracy tymczasowej robi najwięcej szkody, bo nie ma jej w żadnym ogłoszeniu. Prawo do zasiłku chorobowego nabywasz dopiero po 30 dniach nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, jeżeli podlegasz mu obowiązkowo, czyli przy umowie o pracę. Nazywa się to okresem wyczekiwania. Jeśli rozchorujesz się w drugim tygodniu pierwszej umowy, świadczenie po prostu nie przysługuje.
Jest jednak reguła, która ratuje większość osób pracujących przez agencje: do tych 30 dni wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni. Czyli jeśli kończysz jedno zlecenie i w ciągu miesiąca zaczynasz następne, okresy się sumują i nie zaczynasz liczenia od zera. Dopiero przerwa dłuższa niż 30 dni kasuje dorobek i wracasz na początek.
| Sytuacja | Czy chorobowe przysługuje |
|---|---|
| Pierwsza umowa w życiu, choroba w 10. dniu pracy | Nie, okres wyczekiwania jeszcze nie minął |
| Koniec poprzedniej umowy, przerwa 3 tygodnie, nowa umowa, choroba w 5. dniu | Tak, okresy się sumują, bo przerwa nie przekroczyła 30 dni |
| Przerwa 2 miesiące między umowami, choroba w 5. dniu nowej umowy | Nie, licznik 30 dni ruszył od nowa |
| Absolwent szkoły lub uczelni objęty ubezpieczeniem w ciągu 90 dni od ukończenia nauki | Tak, od pierwszego dnia, bez okresu wyczekiwania |
| Niezdolność wskutek wypadku przy pracy albo choroby zawodowej | Tak, od pierwszego dnia, świadczenie z ubezpieczenia wypadkowego |
Praktyczny wniosek: jeżeli planujesz przerwę między zleceniami, pilnuj, żeby nie przekroczyła 30 dni, bo to nie tylko kwestia ciągłości pracy, ale realnie prawa do chorobowego przez kolejny miesiąc. Przy pracy przez agencję ta granica bywa przekroczona przypadkiem, gdy koordynator obiecuje nowe miejsce "za parę tygodni".
Ile wynosi chorobowe przy pracy przez agencję
Stawka podstawowa to 80 procent podstawy wymiaru, liczonej co do zasady ze średniego wynagrodzenia z 12 miesięcy poprzedzających miesiąc zachorowania (albo z krótszego okresu, jeśli pracujesz krócej). Sto procent należy się w kilku wskazanych przypadkach, a przy pracy tymczasowej dwa z nich zdarzają się najczęściej: niezdolność przypadająca w okresie ciąży oraz niezdolność spowodowana wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy.
| Co | Ile | Kto wypłaca |
|---|---|---|
| Pierwsze 33 dni niezdolności w roku kalendarzowym | 80 procent podstawy wymiaru | Agencja, jako wynagrodzenie chorobowe |
| Pierwsze 14 dni, jeśli masz ukończone 50 lat | 80 procent podstawy wymiaru | Agencja |
| Od 34. dnia (albo od 15.) | 80 procent podstawy wymiaru | ZUS, jako zasiłek chorobowy |
| Niezdolność w okresie ciąży | 100 procent podstawy wymiaru | Agencja, potem ZUS |
| Wypadek w drodze do pracy lub z pracy | 100 procent podstawy wymiaru | Agencja, potem ZUS |
| Wypadek przy pracy lub choroba zawodowa | 100 procent, bez okresu wyczekiwania | ZUS, z ubezpieczenia wypadkowego |
Jedna rzecz zaskakuje osoby, które przeszły z etatu do pracy przez agencję: podstawa wymiaru liczy się z tego, co realnie wpłynęło, a nie ze stawki z ogłoszenia. Jeśli miesiącami pracowałeś w niepełnym wymiarze albo bez nadgodzin, chorobowe będzie od tej niższej średniej. Dlatego warto trzymać paski wypłat, bo to jedyny dokument, na podstawie którego sprawdzisz wyliczenie.
Komu zgłosić zwolnienie: agencji czy firmie, w której pracuję
Formalnie obu, ale z różnych powodów. Zwolnienie lekarskie jest dziś elektroniczne i trafia automatycznie na profil płatnika składek w ZUS, czyli do agencji. Agencja jest stroną, która wypłaca świadczenie, więc to ona musi mieć e-ZLA w systemie. Nie musisz nic zanosić, ale warto potwierdzić koordynatorowi, że zwolnienie zostało wystawione, bo agencje potrafią wstrzymać wypłatę do wyjaśnienia nieobecności.
Pracodawcy użytkownikowi zgłaszasz nieobecność, bo to on prowadzi ewidencję Twojego czasu pracy i układa grafik. Nie dostanie e-ZLA, więc jeśli nikt go nie poinformuje, w jego ewidencji zostanie nieusprawiedliwiona nieobecność. To najczęstsza przyczyna konfliktów przy pierwszym L4 w pracy tymczasowej: pracownik zgłasza chorobę tylko agencji, agencja nie przekazuje tego dalej, a na hali zapada decyzja o zakończeniu zlecenia. Dwa telefony tego samego dnia rozwiązują problem.
Co, jeśli umowa kończy się w trakcie L4
Przy pracy tymczasowej to nie jest przypadek brzegowy, tylko codzienność, bo umowy zawiera się na krótko i często kończą się w środku choroby. Świadczenie wtedy nie znika automatycznie, ale przechodzi na trudniejsze zasady.
Zasiłek chorobowy po ustaniu tytułu ubezpieczenia przysługuje, jeżeli niezdolność do pracy trwała bez przerwy co najmniej 30 dni i powstała nie później niż w ciągu 14 dni od zakończenia umowy. Przy chorobie zakaźnej o dłuższym okresie wylęgania albo innej chorobie, której objawy ujawniają się po dłuższym czasie, ten termin wydłuża się do 3 miesięcy. Od 2022 roku zasiłek po ustaniu tytułu pobiera się maksymalnie przez 91 dni. Dodatkowo podstawa wymiaru takiego zasiłku nie może być wyższa niż 100 procent przeciętnego wynagrodzenia, więc przy wyższych zarobkach świadczenie po zakończeniu umowy będzie niższe niż w jej trakcie.
| Warunek | Jak brzmi |
|---|---|
| Długość niezdolności | Co najmniej 30 dni bez przerwy |
| Kiedy powstała | Nie później niż 14 dni od ustania tytułu ubezpieczenia |
| Wyjątek terminowy | Do 3 miesięcy przy chorobach o dłuższym okresie wylęgania |
| Maksymalny okres pobierania | 91 dni |
| Limit podstawy wymiaru | Nie więcej niż 100 procent przeciętnego wynagrodzenia |
Jest jeszcze lista sytuacji, w których zasiłek po ustaniu tytułu nie przysługuje w ogóle, i jedna z nich dotyczy pracowników tymczasowych częściej niż kogokolwiek innego. Świadczenie nie należy się osobie, która jest uprawniona do zasiłku dla bezrobotnych. Odruch po zakończeniu zlecenia bywa taki, żeby od razu iść do urzędu pracy, tymczasem nabycie prawa do zasiłku dla bezrobotnych odcina prawo do zasiłku chorobowego za ten sam okres. Nie przysługuje też osobie, która podjęła inną działalność zarobkową dającą tytuł do ubezpieczenia chorobowego, ani tej, która w ogóle nie nabyła prawa do zasiłku w czasie ubezpieczenia, czyli nie przepracowała okresu wyczekiwania.
Umowa zlecenie przez agencję a chorobowe
Agencje kierują do pracy także na podstawie umów cywilnoprawnych i tu zasady są zupełnie inne. Przy zleceniu ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne, więc płacisz na nie składkę tylko wtedy, gdy o to wnioskujesz, a okres wyczekiwania wynosi nie 30, lecz 90 dni. Nie ma też wynagrodzenia chorobowego z Kodeksu pracy, bo nie jesteś pracownikiem: od pierwszego dnia mówimy o zasiłku z ZUS albo o niczym.
Dlatego przy podpisywaniu dokumentów w agencji sprawdź nie logo w nagłówku, tylko nazwę umowy i to, czy w zgłoszeniu do ZUS zaznaczono ubezpieczenie chorobowe. Różnica między umową o pracę tymczasową a zleceniem przez agencję decyduje o chorobowym, o urlopie i o świadectwie pracy. Rozpisaliśmy oba układy w tekście o tym, czym jest praca tymczasowa i jakie masz prawa, oraz w porównaniu form zatrudnienia w artykule o umowie B2B a umowie o pracę.
L4 w ciąży przy umowie o pracę tymczasową
Tu działa mechanizm, którego prawie nikt nie tłumaczy do końca. Umowa o pracę tymczasową przedłuża się do dnia porodu na zasadach Kodeksu pracy, jeżeli rozwiązałaby się po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ale pod dodatkowym warunkiem: pracownica musi mieć łączny co najmniej dwumiesięczny okres skierowania do pracy tymczasowej przez tę samą agencję. Do tych dwóch miesięcy wlicza się okresy skierowania z 36 miesięcy poprzedzających zawarcie umowy, więc wcześniejsza współpraca z tą agencją się liczy.
I rzecz, która ginie w poradnikach: do umowy przedłużonej do dnia porodu nie stosuje się limitu 18 miesięcy w okresie 36 miesięcy. Ustawa wyłącza to wprost. Innymi słowy wyczerpanie limitu u danego pracodawcy użytkownika nie może być powodem odmowy przedłużenia umowy do dnia porodu. Warto o tym wiedzieć, bo bywa podawane jako argument.
Czy agencja może zakończyć współpracę z powodu L4
Formalnie umowa o pracę tymczasową rozwiązuje się z upływem okresu, na jaki ją zawarto, i choroba tego nie zmienia ani nie przedłuża, poza przypadkiem ciąży, który opisaliśmy osobno. Do umów z pracownikami tymczasowymi nie stosuje się też części kodeksowej ochrony przed wypowiedzeniem, więc pozycja pracownika jest tu słabsza niż na zwykłym etacie. To cecha całego modelu, nie złej woli konkretnej agencji.
Co innego niewypłacenie należnego świadczenia albo nieprzekazanie zwolnienia do ZUS. Roszczenia o wynagrodzenie chorobowe kierujesz do sądu pracy przeciwko agencji, bo to ona jest pracodawcą. Naruszenia dotyczące warunków pracy i dokumentacji zgłasza się do Państwowej Inspekcji Pracy, przy czym PIP nie rozpatruje skarg anonimowych i nie prowadzi formularza e-skargi, więc trzeba złożyć podpisane pismo, przyjść do okręgowego inspektoratu albo napisać z podaniem danych. Inspektor ma ustawowy obowiązek nie ujawniać, że kontrola wynika ze skargi. Jeśli problemem jest brak jakiejkolwiek wypłaty, kolejne kroki opisaliśmy w tekście o tym, co zrobić, gdy pracodawca nie wypłacił wynagrodzenia.
Co zrobić w dniu, w którym dostajesz zwolnienie
Kolejność ma znaczenie, bo część rzeczy da się załatwić tylko na bieżąco. Najpierw upewnij się u lekarza, że w e-ZLA wpisano właściwego płatnika składek: przy pracy przez agencję to agencja, a nie firma, na której hali pracujesz, i pomyłki na tym polu zdarzają się regularnie. Jeżeli korzystasz z teleporady, to samo dotyczy sytuacji, w których leczenie kończy się receptą wystawioną zdalnie: dane płatnika i tak muszą się zgadzać, żeby zwolnienie trafiło we właściwe miejsce.
Potem zadzwoń do koordynatora w agencji i osobno zgłoś nieobecność w miejscu pracy. Zapisz, z kim rozmawiałeś i kiedy. Sprawdź w profilu na PUE ZUS, czy zwolnienie widnieje w systemie, oraz policz, ile dni chorobowego wykorzystałeś już w tym roku kalendarzowym, bo to od tego zależy, czy płaci jeszcze agencja, czy już ZUS. Na koniec, jeśli Twoja umowa kończy się w najbliższych tygodniach, sprawdź daty pod kątem zasad opisanych wyżej, zanim złożysz jakikolwiek wniosek w urzędzie pracy.
Zanim podpiszesz kolejną umowę przez agencję, warto też sprawdzić samą agencję: numer wpisu znajdziesz w rejestrze agencji zatrudnienia, dane spółki w KRS, a jak czytać to, co o agencji piszą inni, opisaliśmy na przykładzie dwóch największych firm na rynku, w tekstach o opiniach o Manpower i opiniach o Randstad. Cały proces weryfikacji pracodawcy zebraliśmy w poradniku o tym, jak sprawdzić pracodawcę.
Zpracy · Sprawdź firmę
Sprawdź pracodawcę, zanim zaaplikujesz
Zweryfikowane, moderowane opinie o firmach, realne widełki płacowe i ocena kultury w jednym świadectwie firmy. Z prawem do odpowiedzi pracodawcy i zgodnie z RODO.